» » beata bazanbagrowska

Do klasy wbiegłam już po dzwonku. - Proszę pana... Fizyk odruchowo odebrał ode mnie róże. - Słuchajcie, jeśli znowu chcecie mnie prosić, żebym nie pytał, to... - zaczął. - Panie profesorze - wyrwałam mu z ręki moje kwiaty - ja... ja mogę być pytana. Zaraz. Teraz. Na początku lekcji. Niech mnie pan

22-05-2020 0 Czytaj